Lady Pank (40)

7me niebo nienawiści ...lyr crd tab
Bez satysfakcji ........lyr crd tab
Chmurka ................lyr crd tab
Dudu ...................lyr crd tab
Dwuosobowa banda .......lyr crd tab
Fabryka małp ...........lyr crd tab
Kryzysowa narzeczona ...lyr crd tab
Latać może każdy .......lyr crd tab
Latający kot ...........lyr crd tab
Mała Lady Pank .........lyr crd tab
Mała wojna .............lyr crd tab
Marchewkowe pole .......lyr crd tab
Młode orły .............lyr crd tab
Mniej niż zero .........lyr crd tab
Moje Kilimandżaro ......lyr crd tab
Na co komu dziś ........lyr crd tab
Na granicy .............lyr crd tab
Nie chcę litości .......lyr crd tab
Odjeżdżałem z nią ......lyr crd tab
Piosenka o zbójach .....lyr crd tab
Prawda i serce .........lyr crd tab
Rozbitkowie ............lyr crd tab
Rysunkowa postać .......lyr crd tab
Słońcem opętani ........lyr crd tab
Słowa, słowa, słowa ....lyr crd tab
Sztuka latania .........lyr crd tab
Tacy sami ..............lyr crd tab
Taka wyspa .............lyr crd tab
Tańcz, głupia tańcz ....lyr crd tab
To co mam ..............lyr crd tab
To tylko rock'n'roll ...lyr crd tab
Wciąż bardziej obcy ....lyr crd tab
Wędrówka ...............lyr crd tab
Wierny jak pies ........lyr crd tab
Vademecum skauta .......lyr crd tab
Zabić strach ...........lyr crd tab
Zamki na piasku ........lyr crd tab
Zawsze tam gdzie ty ....lyr crd tab
Znów pada deszcz .......lyr crd tab
Zostawcie Titanica .....lyr crd tab

7me niebo nienawiści

          D          G             h
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
h         D          G             h  
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

1.

h                 D           G            h
To nie do wiary, że się ziścił taki piękny plan 
Mamy wokół znów nienawiści kosmiczny prawie stan
W innych sprawach to ciut gorzej bieda panie cóż
Ale co do samej nienawiści to siódme niebo już

G                A                D            h 
Niech tam sobie inni gdzieś mają  ropę ,prąd i gaz
Nie podskoczą nam o nie tyle tej energii w nas

     Ref.
     h         G           h          D         A  
     W siódmym niebie nienawiści zmiłowania ani gram
     A         G           h            D           A 
     W siódmym niebie nienawiści lepiej niż na gaju nam
     A       G            h          D             A   
     Nic tam nie jest wybaczone byle drobiazg byle grzech
     A         G           h           D            A 
     Wszystkie chwyty dozwolone by przywalić komuś ech.

     Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
     aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa



2.
Za długo było tej niewoli gdy człowiek nie śmiał śnieć
Bo mu antychryst nie pozwolił ze wszystkich łacha drzeć
A teraz siódme niebo nam się dzieje bajeczny nastał czas
Wiadomo wszyscy  byli złodzieje nie wyłączając nas

Niech no kto wychyli łeb trzeba opluć zgnoić zgnieść
Taki nasz powszedni chleb ot zobaczyć go i cześć.

Ref. 


transcribed by: Maciek a123x@interia.pl 

Bez satysfakcji

Ledwo tylko odrosłem od ziemi trochę wyżej niż metr         A E D E
Już myślałem, że wszystko się zmieni, że zostanę kim chcę.  A E D E

Chciałem być wielką gwiazdą rocka, sławną jak Rolling Stones
Widzieć ludzi tysiące wokół zasłuchanych w mój głos.

Przez życie przejść wyłącznie na scenie,
Przyznacie, że niewielkie marzenie  

Do roboty nawet się zabrałem i po latach dwóch    F G A
Prawie nieźle rozróżniałem, co to mol a co dur    F G A

I mocno w to wierzyłem, że wszystko można mieć,   A h7 A D E
By życie bajką było wystarczy tylko chcieć        A h7 A D E

Jakoś zaraz potem po maturze ojciec przekonał mnie,
Że się daje nawet żyć i w biurze, byle niezły był szef. 

I tylko raz na miesiąc po pierwszym
Znów czuję, że no satisfaction 

Ledwo tylko odrosłem od ziemi trochę wyżej niż metr
Już myślałem, że wszystko się zmieni, że zostanę kim chcę. 

I mocno w to wierzyłem, że wszystko można mieć,
By życie bajką było wystarczy tylko chcieć


Chmurka

 e       G    C          D        e G C D
Już odlatuję na małej chmurce pstrej
Świetnie się czuję wszystko już jest OK.

Już odlatuję na małej chmurce pstrej
Świetnie się czuję wszystko już jest OK.

    e     G     C      D   e G C D
Ref: O, o, o, o, o, o, o, OK.

Ziemia się kręci zginął pod ławą chmur
Waszej niechęci wielki kamienny mur

Ref: A, ha, a, ha, a, ha ten wasz mur

Już odlatuję wszystko mi jedno gdzie
Niech ktoś spróbuje na górze złapać mnie

    e      G      C         D        e
Ref: A, ha, a, ha, a, ha, złapcie mnie x3

Dudu

C                  G                  e        H
Jakiś mądry który życie znał miał powiedzieć że
Że nie z każdej mąki choć być chciał zawsze będzie chleb
Nie wystarczy orać ani siać, gonić resztką sił
Trzeba jeszcze dobry przepis znać żeby skutek był
Skutek był 

    C              G
Ref: Du, du dużo, dużo nas
         e           H
     I więcej będzie wnet
     Du, du jest i piec i gaz
     A skutków jakoś niet 

Coraz większa szynka płynie z ust dziki rośnie smak
Tylko na to żeby chlebek rósł wciąż pomysłu brak
Chociaż się pojawia raz po raz taki co już wie
Jednak w końcu wciąż wystaje nam wielkie gołe D
Gołe D 

Ref: x3

Dwuosobowa banda

Co się dzieje, skąd ten krzyk, aż w całym niebie wre     G D e C
Księżyc mdleje, gwiazdy w ryk, że ktoś go zwędzić chce
Zrobiła cały skandal dwuosobowa banda

Co się dzieje, skąd ten krzyk, był księżyc - nagle znikł
Podstępem go zabrali, do worka pakowali
I stąd nie byle jaka kosmiczna grozi draka

Co się dzieje, skąd ten krzyk, był księżyc - nagle znikł
Co się dzieje, skąd ten krzyk, był księżyc - nagle znikł
Co się dzieje, skąd ten krzyk, był księżyc - nagle znikł

Fabryka małp

Ktoś łapie mnie i zaciska palce      G D h C D
Na gardle tak, że aż tracę dech
Zabijam go po morderczej walce
Budzę się i gdzie już jestem wiem


   Fabryka małp, fabryka psów     G D e |
   Rezerwat dzikich stworzeń      C D   |
   Zajadłych tak, że nawet Bóg          |
   I bój im nie pomoże                  |x2

Miliony głów, łap w pazury zbrojnych
Gotowych do walk o byle co
Dokoła wre stan totalnej wojny
Zabijać się to jedyny sport

      Gdzie spojrzę dookoła dżungla   G e
      Gdzie spojrzę dookoła dżungla   G e
      Dżungla, dżungla                D
      Dżungla, dżungla                D

Otwieram drzwi i znów dzień jak co dzień
Donośmy huk stu i  więcej dział
Coś dzieje się wciąż na Bliskim Wchodzie
Za progiem znów mój normalny świat

   Fabryka małp, fabryka psów
   Rezerwat dzikich stworzeń
   Zajadłych tak, że nawet Bóg
   I bój im nie pomoże

Kryzysowa narzeczona

//dwie tonacje//

Moglas moja byc           e    || a 
Kryzysowa narzeczona      C D  || F G
Razem ze mna pic
To co nam to nawazono
Moglas moja byc
Przy zgluszonym odbiorniku
Az po blady swit
Sluchac nowin i uderzac w gaz  || F G a
  
Nie jeden raz             G  || C
Nie jeden raz             e  || a
Nie jeden raz             G  || C

Moglas byc juz na dnie               a F     || d B
A nie bylas                          G       || C
Nigdy nie dowiesz sie co stracilas   a F G   || d B G
                                     a h e   ||

Moglas moja byc
Kryzysowa narzeczona
Pomalutku zyc
Tak jak nam to naznaczono
Moglas moja byc
Jakos ze mna przebiedowac
Zamiast zyczyc mi
Na pocztowce nie wiadomo skad

Wesolych swiat
Wesolych swiat
Wesolych swiat

Moglas byc juz na dnie 
A nie bylas
Nigdy nie dowiesz sie co stracilas 
Moglas byc juz na dnie 
A nie bylas
Nigdy, nigdy nie dowiesz sie 

Mogłaś moją być
Zamiast życzyć mi

Wesolych swiat
Wesolych swiat
Wesolych swiat

Moglas byc juz na dnie 
A nie bylas
Nigdy nie dowiesz sie co stracilas 
Moglas byc juz na dnie 
A nie bylas
Nigdy, nigdy nie dowiesz sie 

Latać może każdy

Zamknij oczy                                   D
Nie potrzeba patrzeć w dół                     fis
Zaraz będziesz czuć ciepły wiatr we włosach    G 
Złoty motyl                                    D 
Frunie blisko obok nas                         fis 
Zaraz da ci znak, że masz być gotowa           G A 

Na ten moment, kiedy tęcza weźmie nas o nieba aż         D G A
Wszystkie sprawy- 
Oddalają się i patrz, teraz widać je jak ziarenka piasku

Na tan moment, kiedy tęcza wiezie nas aż do nieba bram
Latać może każdy                                         fis G A D
Kiedy mocno wieży w to
Każdy w sobie ma
Czas na własny wielki lot

Zamknij oczy-
Nie potrzeba patrzeć w dół-
Zaraz będziesz czuć ciepły wiatr we włosach

To ten moment kiedy tęcza wiezie nas do nieba aż
Latać może każdy

Latający kot

Czasami słońce wstaje na zachodzie     D A h G
I gwiazdy z nieba sypią się jak mak
Wilki i owce żyją w pełnej zgodzie
I na wyścigi mknie do przodu rak

        Gdy powiesz - tak nie bywa     D h A
        Trafiłeś kulą w płot
        To wszystko jest możliwe
        Gdy zacznie latać kot          | x2

Czasami ryby mają dosyć wody
I uciekają z niej na czubki drzew
W kołyskach dzieciom długie rosną brody
Nocami słychać koniczyny śpiew

        Gdy powiesz...          | x2

Mała Lady Pank

Nie pytaj jej o nic nie odpowie ci              cis H A
Nie pytaj jak minął cały tydzień zły
W szkole w domu wciąż to samo,
Że czasami chce się wyć
Sam pomyśl jak długo można w cnocie żyć

        Z piątku na sobotę                      E H A H
        Idzie raz va banque
        Zabłąkany motyl
        Mała Lady Punk

We włosach paciorki i niebieskie brwi
Złocona żyletka w klapie kurtki lśni
Po koncercie pod hotelem
Jak uparty czeka psiak
Aż idol z gitaką wreszcie da jej znak

        Z piątku...

Mała wojna

Aniołowie jeśli tylko są, kryją się w metalowych bunkrach       a G C  F G
Takie listy szybko drą, chcą mnie dziś, chcą mnie widzieć jutro
Paru kumpli już tam jest, mówią, że krzyżyk piecze w usta       F G a C
Nauczeni nie bać się, tylko coś nie pozwala usnąć               D* G A D

Zawsze iść, rozkaz, który mam we krwi, małą wojnę w sobie mieć
Z każdym z was walczyć do utraty tchu i bez słów
Mogę zwalić ciebie z nóg, wrogu mój, co wykrzywiasz usta
Nie przepraszaj, tylko wstań, nigdy już nie zobaczysz lustra

        Ludzie są po to, żeby żyć i tańczyć
        Ludzie są po to, żeby mogli walczyć
        Ludzie są i nie będą nigdy lepsi
        Ludzie są tacy są, ktoś zapłacił za twój ból
               Za szampana łyk, od tej chwili będziesz mój
               Nie, nie odwracaj się, patrz mi w oczy patrz
        Ludzie są po to, żeby żyć i tańczyć
        Ludzie są po to, żeby mogli walczyć
        Ludzie są i nie będą nigdy lepsi
        Ludzie są

        Ludzie są po to, żeby żyć i tańczyć
        Ludzie są po to, żeby mogli walczyć
        Ludzie są i nie będą nigdy lepsi
        Ludzie są, nie będą, nie


Wstęp
--------------------------------------------------------------------------
-----4----------------------2-----4---5---4--------4------------2-----2---
--1------3------4---3---4-----------------------1------3-----4-----4------
--------------------------------------------------------------------------
----------------2-----------------2--------------------------2----(2)-----
--0------2--------------------------------------0------2------------------


--------------------------------------------------------------------------
----------2-------4----------------------2-----4---5---4--------4---------
---4---3-------1------3------4---3---4-----------------------1------3-----
--------------------------------------------------------------------------
-------2---------------------2-----------------2--------------------------
---------------0------2--------------------------------------0------2-----


zwrotka
  gis       Fis  H           E              cis      H    Fis
--4------2-----------------------0------------------4------------------2--
--4------2----4-------4----------0------------0-----5-------5---4------2--
--4------3----4----------4-------1----------1-------6-----6-----4------3--
--6------4----4-------------4----2--------2---------6---6-------4------4--
--6------4----2----2-------------2------2-----------4-----------2------4--
--4------2-----------------------0----0--------------------------------2--

 gis  FisH                E            cis         H      Fis
-4----2--------------------------0--0-----------------4---4-------------2-
-4----2--4-----4-7-5-4-----------0----0-----------0---5-----5-----4-----2-
-4----3--4--\4---------6-4-------1------0-------1-----6-------6---4-----3-
-6----4--4-----------------6-4---2------------2-------6-----------4-----4-
-6----4--2-----------------------2--------------------4-----------2-----4-
-4----2--------------------------0----------0---------------------------2-


Cala zwrotke powtarzamy 2 razy. Potem gramy solo.

6b8 - podciagniecie struny o 2 progi (jeden ton)
sl  /6 - slide ( zjazd ) z nieokreslonego progu do podanego
       (w tym wypadku jest to prog 6)
sl 4/6 - slide z progu 4 na prog 6
p - pull off
h - hammer on

solo
Gitara 1
---------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------7------------
-------4--4-----------4--4------6b8--6p4h6-----/8---8p6p4---6--
----/6-------6-----/6-------6----------------------------------
---------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------

gitara 2
Fis  gis      Fis   Gis       E     Fis       E     Fis        Fis     gis
-2---4--------2------4--------0-----2---------0-----2----------2-------4-
-2---4--------2------4--------0-----2---------0-----2----------2-------4-
-3---4--------3------4--------1-----3---------1-----3----------3-------4-
-4---6--------4------6--------2-----4---------2-----4----------4-------6-
-4---6--------4------6--------2-----4---------2-----4----------4-------6-
-2---4--------2------4--------0-----2---------0-----2----------2-------4-
i zwrotka...

Po zwrotce bez zadnego przejscia, od razu gramy refren
Refren
 E                 Fis                 gis                  H        
-0-----0---0-------2-------2---2-------4-------4---4--------7-------7---7-
-0-----0---0-------2-------2---2-------4-------4---4--------7-------7---7-
-1-----1---1-------3-------3---3-------4-------4---4--------8-------8---8-
-2-----2---2-------4-------4---4-------6-------6---6--------9-------9---9-
-2-----2---2-------4-------4---4-------6-------6---6--------9-------9---9-
-0-----0---0-------2-------2---2-------4-------4---4--------7-------7---7-

Powtarzamy refren 3 razy, a za 4 razem gramy tylko  E  i  Fis. 
Potem od razu wchodzimy na zwrotke gis. Gramy zwrotke, potem refren 
(w ten sam sposob jak poprzednio), po nich nastepuje coda, 
po ktorej znowu gramy refren, solowke (powtarzamy 2 razy,
druga gitara gra te same funkcje co w poprzedniej solowce),
znow refren i koncowke.

Coda (grana na przesterze)
  A                          D            E   powtarzamy 2 razy
--------------------------------------------------------------
----2-------2-------------2---------------3-----3-----0----0--
----2-------2---2---2-----2------2---2----2-----2-----1----1--
----2-------2---2---2-----2------2---2----0-----0-----2----2--
----0-------0---0---0-----0------0---0----------------2----2--
------------------------------------------------------0----0--
  tacy sa, kto zaplaci za twoj bol, za szampana lyk od tej chwili bedziesz

---------2-----2---2-----2-------4------4-----------7------
---------2-----2---2-----2-------4------4-----------7------
---------3-----3---3-----3-------4------4-----------8------
---------4-----4---4-----4-------6------6-----------9------
---------4-----4---4-----4-------6------6-----------9------
---------2-----2---2-----2-------4------4-----------7------
     moj, nie, nie odwracaj sie patrz mi w oczy, patrz       i refren 


solo

x - uderzamy struny tlumione  - uderzamy naprzemiennie 
  (tyle razy ile jest zapisane, czyli dokładnie tyle ile napisalem wyzej).
Potem od razu wchodzimy na slide do progu 6 na strunie D4 i
gramy dalszy ciag solówki rozpisanej nizej.

-------------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------7-------------x---x---x---x---x-
----4--4----------4-4-----6b8--6p4h6--/8----8p6p4--6---x---x---x---x---x-
-/6------6-----/6-----6--------------------------------x---x---x---x---x-
-------------------------------------------------------x---x---x---x---x-
-------------------------------------------------------------------------


---------------------------------------------------------------------
----------------x------------------------------------7---------------
------4--4------x-------4--4-------6b8---6p4h6----/8-----8p6p4---6---
---/6------6----x----/6------6---------------------------------------
---------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------

------------------------------
------------------------------
---8p6p4-----4---8p6p4---4----
----------8------------6----6-
------------------------------
------------------------------

Teraz refren i koncowka 
Koncowka                                powtorzyc kilka razy
------------------------------------------4----------------------7--------
-------0--------2--------------------4------4------------7---------7----7-
----1------1-------3--------3-----4-----------4-------8-----8--------8----
-2--------------------4--------6--------------------9---------------------
--------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------

ze zwolnieniem 
----------------------------------------------4--
---------0--------2--------------------------4---
-----1-------1--------3-------3-------------4----
--2-----------------------4----------------6-----
------------------------------------------6------
-----------------------------------------4-------

Marchewkowe pole

wstęp x4
E|---------------------------------------------------------
H|---------------------------------------------------------
G|----------0-----------------0--------0-------------------
D|-----4-------4-----4-----2--------0---------2------------
A|---5---5--------5-----3---------2---------3-------3/5----
E|---------------------------------------------------------

zwrotka, 
   Dsus2           A               F               G
E|---------5---------------5---------------1---------------3---------|
H|-------5---5-----------5---5-----------1---1-----------3---3-------|
G|-----7-------7-------6-------6-------2-------2-------4-------4-----|
D|---7-----------7---7-----------7---3-----------3---5-----------5---|
A|-5---------------7---------------3---------------5-----------------|
E|-------------------------------------------------------------------|

refren
    D          A          e                B
E|--5-5---5----5-5---5----7-7---7----7-7----------|
H|--7-7---7----5-5---5----8-8---8----8-8---6-6-6--|
G|--7-7---7----6-6---6----9-9---9----9-9---7-7-7--|
D|--7-7---7----7-7---7----9-9---9----9-9---8-8-8--|
A|--5-5---5----7-7---7----7-7---7----7-7---8-8-8--|
E|-------------5-5---5---------------------6-6-6--|

zwrotka, bas
|---------------------------------------------------------------------|
|---0-0-0-0-0-0-0-0---------------------------------------------------|
|-------------------0-0-0-0-0-0-0-0-----------------------------------|
|-----------------------------------1-1-1-1-1-1-1-1-3-3-3-3-3-3-3-3---|

refren, bas
|-----7-------2-------2-----------|------------------------------------|
|---0---7---0---0---2---2-----2-2-|-----2-------2-----2----------------|
|-5-------5-------0-------0-0-----|---2---2-------2-----2--------------|
|---------------------------------|-0-------0-0-----0-----0------------|

Marchewkowe                        Dsus2 A
Pole rośnie wokół mnie             F     G
W marchewkowym
Polu jak warzywo tkwię
Głową na dół
Zakopany niczym struś
Chcesz mnie spotkać
Głowę obok w ziemię włóż

Wszystko się może zdarzyć          D A e B
Wszystko się może zdarzyć          D A e B
                                   D A e B
Marchewkowe
O ogrodzie miewam sny
W marchewkowym
Stanie jest najlepiej mi
Rosnę sobie
Dołem głowa górą nać
Kto mi powie
Co się jeszcze może stać

Wszystko się może zdarzyć...

Młode orły

Ona była wodą - a on brzegiem pustych plaż       a G
Małe okręty - dzieci bez skaz                    e a
Ona była sztormem - a on deszczem, który spadł   a G
Dwoje na drodze - smagał ich wiatr               e a

Ona jak talizman - on jak chłopiec co się bał
Jak młode orły - tańcząc wśród skał 
Nigdy nie wiedzieli czym to może skończyć się
Byli tak dumni - nie znali się

Ref.:
Tak jak młode orły...            G a
Tak jak młode orły...
Tak jak młode lwy...
Tak jak Ja i Ty - kochali się

Jak woda i ogień jak cnota i grzech
Czasami tylko gubili się
Wciąż nienasyceni - któż mógł złapać taki lot
Ciągle spragnieni, spragnieni bo:

Ref.

Czy widzisz tę zgraję tych ludzi te psy
To polowanie to nie są już sny
Ona była wodą - on wodę tę pił
Razem spłoszeni - razem bez sił

Ref.

Tak jak młode orły...
Tak jak młode orły...
Tak jak młode lwy...
Tak jak Ja i Ty 

Ref.

Mniej niż zero

Myślisz może że więcej coś znaczysz    e D /pod kon. D C D/ 
bo masz rozum dwie ręce i chęć         e D /D C D/
twoje miejsce na ziemi tłumaczy        e D /D C D/
zaliczona matura na pięć               e D /D C D/
 
są tacy to nie żart                    C D 
dla których jesteś wart                C D 
mniej niż zero                         e D e D
mniej niż zero                         e D e D


Zawodowi machlerzy od losu 
specjaliści od śpiewu i mas 
choć byś nie chciał i tak znajdą sposób
na swej wadze położą nie raz 

choć to fizyce wbrew 
wskazówka cofa się 
mniej niż zero 
mniej niż zero 

Moje Kilimandżaro

 D A      C         G            D          A        C      G
Pogasły światła sceny, po plecach klepie ktoś
w kieliszku już się pieni dla Rock'n'rol Howk.
Wieczorem się zaczyna balanga w klubie Bard
a zaraz potem finał, niestety znów ten sam.

F              C        G      F            C   G
Ref. Za oknem skoro świt - Kilimandżaro.
Wyrasta co dzień mi - Kilimandżaro.
Do góry parę mil - Kilimandżaro.
Najbardziej suchy szczyt - Kilimandżaro.

Sahara się rozciąga, gdzie spojrzeć wzdłuż i w szerz
awaria w wodociągach znów wodę zamknął cieć.
Zapukał bym z ochotą do samych rajskich bram 
Żeby zapytać o to, czy piwo dają tam. 


Ref. Za oknem skoro świt - Kilimandżaro.
Wyrasta co dzień mi - Kilimandżaro.
Do góry parę mil - Kilimandżaro.
Najbardziej suchy szczyt - Kilimandżaro.

a       G       C       G
Oooo Oooo Oooo Oooo x 8

Na co komu dziś

F            A    e   F          G   e F        A   e F           G
Stała pod ścianą sącząc kakao, kapela cięła walca na sześć.
Spytałem skromnie: 'czy pójdziesz do mnie?' kiwnęła głową zgadzajśc się.

a                      G    C            F
     Trzeba zawsze żyć biegnącą chwilą 
     na co komu dziś wczorajszy dzień.

Topiłem smutki w butelce wódki obok japończyk do lustra pił.
Pytam żółtego: 'powiedz dlaczego też jesteś smutny?' on na to mi:

     Na co komu dziś wczorajsza miłość 
     na co komu dziś wczorajszy sen.
     Po co dalej pić to samo piwo 
     kiedy czujesz, że uleciał gaz.


Chciałem być sobą za wielką wodą na czekoladę poczułem chęć.
Była namiętna, bardzo nieletnia i dobrze znała refrenu sens.

     Na co komu dziś wczorajsza miłość 
     na co komu dziś wczorajszy sen.
     Po co dalej pić to samo piwo 
     kiedy czujesz, że uleciał gaz.


                                 F G A FG 
Spotkałem narzeczoną 
taką ze szkolnych lat
próbowaliśmy mocno 
by taniec naszych ciał 
rozgrzała jakaś iskra.

     Na co komu dziś wczorajsza miłość 
     na co komu dziś wczorajszy sen.
     Po co dalej pić to samo piwo 
     kiedy czujesz, że uleciał gaz.

Na granicy

e                  C            H
Są granice słów, kiedy granic brak
Nie wiem, czy to wstyd, że mi wiary brak
Gdy otwiera drzwi niewidzialny klucz
Czy zabraknie nam wyobraźni znów

Tyle zwykłych lat i niezwykłych dni
Czy pamiętasz jak powiedziałaś mi
Najważniejsze to, co przed nami gdzieś
Rany goi czas, tak od zawsze jest

C                     H
I nie pytaj o nic, przecież dobrze wiesz

            e         C             D          H
     Dałaś mi cały świat, choć nie byłem tego wart
     Każda noc, każdy sen tak do bólu rani mnie

Teraz mówisz mi, to był tylko żart
Poukładał się jakoś dziwnie świat
Za zasłoną rąk niknie twoja twarz
Ten znajomy dzień, wyobraźni czas

I nie pytam o nic, przecież dobrze wiem

     Dałaś mi cały świat, choć nie byłem tego wart
     Każda noc, każdy sen tak do bólu rani mnie
     Płoną w nas gorzkie łzy, nie odkupi ich już nikt
     W biegu dni traci sens to co najpiękniejsze jest

     Płoną w nas gorzkie łzy, nie odkupi ich już nikt
     W biegu dni traci sens to co najpiękniejsze jest

Nie chcę litości

G      h              F 
Lubię jak przychodzi sen
Jak dopala się znów dzień
Nie obchodzi mnie już nic
G           h            A
W szklance został tylko łyk

Mogę znowu sobą być
Nikt nie powie mi jak żyć
Szczerość nie krępuje mnie
Mogę nawet zabić się

    D            G                    h      A
     Nie chcę litości, bo zniewala mnie, o nie
     Nie chcę miłości, bo okrada mnie, we śnie
     Kocham gdy nocą pada deszcz, jak łzy
     Zamykam oczy coś mi się śni

Już nie liczę żadnych strat
Życie nie obdzieram z szat
Nie obchodzi mnie dziś gniew
Płynie we mnie moja krew

     Nie chcę litości, bo zniewala mnie, o nie
     Nie chcę miłości, bo okrada mnie, we śnie
     Kocham gdy nocą pada deszcz, jak łzy
     Zamykam oczy coś mi się śni - tak śni
       C
     pięknie śni

     Nie chcę litości, bo zniewala mnie, o nie
     Nie chcę miłości, bo okrada mnie, we śnie
     Kocham gdy nocą pada deszcz, jak łzy
     Zamykam oczy coś mi się śni - tak śni

Odjeżdżałem z nią

Padał deszcz taj nocy, niebo pełne łez       C a F G
Nie pamiętam dobrze może to był sen
Zamykałem oczy gubić chciałem czas
W bramie pusty śmiech, tak się chciałem bać

Kiedy szła ulicą mokra tak jak ja
Czułem oddech nocy zimny jak ze szkła
Miałem ciepłe ręce i spokojny czas
Moje wolne serce zabierało nas

Odjeżdżałem z nią na tamtą stronę            a C G e
Uciekałem z nią tramwajem w las
Nasze oczy jakby przez zasłonę
Oglądały świat G 

Delikatne ręce i czerwony płaszcz
Trochę smutny uśmiech w kapeluszu z gwiazd
Kradłem ją garściami upijałem się
Aż wieczorną rosą odchodziła gdzieś

Od tej pory zawsze gdy przychodził mrok
Na ulicy stałem minął może rok
Bym nadziei siłą czekać jeszcze mógł
Do tramwaju wsiadać nie zabroni Bóg

Odjeżdżałem...

Piosenka o zbójach

                        D A h G
Ach bój się, bój
Straszy cię sam zbój
Ach drżyj jak szczaw
Nic tak zbója nie rozczula jak strach

        Hej ho, hej ho, czy w zbójach mieszka zło
        Czy zbój to fach, czy serce ma jak głaz
        Hej ho, hej ho, u zbója ciężki los
        Czy chce, czy nie, on musi złupić cię

Jak zbój, to zbój
Lepszy straszny, ale własny zbój swój
Bo strach, gdy ktoś
Z wierzchu słodki, ale w środku ho ho

        Hej ho, hej ho...

Prawda i serce

G    A      G          A      G     A   G      A
Na pewno też pamiętasz, tamtego wina smak
gdy każdy z nas przyrzekał, nie sprzedać własnych prawd.

 h                  G             A                 D
Gdzie są dziś tamte sny, tamten świat tamci my.
Wiara, że jeśli chcesz, nikt i nic nie zatrzyma cię -

 G A      G                       A
TY DALEJ JESTEŚ SOBĄ....

 D          G  h        A      D G              h            A
     Prawda to twoja broń ile sił w sobie trzymaj ją
     serce to twardy młot daj mu bić, a pokona zło.

Nie pozwól im się okraść, z najprawdziwszego ja,
tak łatwo zerem zostać za marną groszy garść.
Gdzie są dziś tamte sny, tamten świat tamci my.
Wiara, że jeśli chcesz, nikt i nic nie zatrzyma cię -

TY DALEJ JESTEŚ SOBĄ....

     Prawda to twoja broń ile sił w sobie trzymaj ją
     serce to twardy młot daj mu bić, a pokona zło.

Rozbitkowie

E              C                        A  
Kochanie powiedz mi, że mieszkasz na ulicy 
            hGE      C          A  hGE
jest późno, kiedy idziesz spać.
Naprawdę powiedz mi, nikt przecież nas nie słyszy
w hotelach nie ma dla nas miejsc.

C   G   D              C   G
     Tańczą na głowie - rozbitkowie
     lecą do góry, lecą w dół.
     Tańczą Bogowie, co im powiesz 
     w parku na ławce dobrze im.

Pójdziemy sobie gdzieś, jak starzy lunatycy
butelkę wina mam, ogrzejemy się.
Ja przecież dobrze wiem, potrzeba ci słodyczy 
ostatnią bramę zamknął nocny stróż.

     Tańczą na głowie - rozbitkowie
     lecą do góry, lecą w dół.
     Tańczą Bogowie, co im powiesz 
     w parku na ławce dobrze im.

Kiedy dotykasz mnie nic więcej się nie liczy 
i nie mów nic - dobrze jest jak jest.
Zabierasz tylko płaszcz i trochę tajemnicy 
jest wtorek - zrywam się ze snu.

     Tańczą na głowie - rozbitkowie
     lecą do góry, lecą w dół.
     Tańczą Bogowie, co im powiesz 
     w parku na ławce dobrze im.

Rysunkowa postać

D                         A              h                        G
Dorysował mi ktoś nowy nos, inną twarz i parę cudzych rąk
potem bezlitośnie gumką starł, to co było moim własnym ja.
Wziął za kołnierz i przyszpilił mnie, dobry stor z malowanym tłem
od tej pory nigdy nie wiem sam, naprawdę nie wiem, co robić, co robić mam.

     Czy to już tak zawsze ma pozostać 
     czuję się jak rysunkowa postać.
     Kim był ten gość co na pomysł wpadł 
     by mi na złość dookoła zafundować z papieru, z papieru świat.


Każą mi bajkową drogą iść, z papierowym smokiem wciąż się bić
w domach na papierze mieszkać i spać, kartonowy księżyc z nieba kraść.
O losie, o losie, po nie swoim ciągle biorę nosie 
z tej krainy papierowych serc, choć się staram, nie mogę, nie mogę znieść.


     Czy to już tak zawsze ma pozostać 
     czuję się jak rysunkowa postać.
     Kim był ten gość co na pomysł wpadł 
     by mi na złość dookoła zafundować z papieru, z papieru świat.

Słońcem opętani

d C d        B     C    d C d B C
     Kiedy się zaczyna lato
Słońce budzi cię ze snu
Sto pomysłów mam już na to
Jak marzenia spełnić swe

d                 G
A ty co? Z tobą coś nie tak
B                   A
Czy ci przyjacielu wyobraźni brak
d                       G
W taki dzień możesz w niebie być
B                       C
Tańczyć z nią na plaży do utraty sił

       d  C  d   B  C d  C d      B C
     Słońcem opętani  oglądamy świat
     Do góry nogami tak od lat

Naokoło tylu ludzi
Dwie dziewczyny śmieją się
Nikt mnie dzisiaj nie ostudzi
Nawet chłodny letni deszcz

A ty co? Z tobą coś nie tak
Czy ci przyjacielu wyobraźni brak
W taki dzień możesz w niebie być
Tańczyć z nią na plaży do utraty sił

     Słońcem opętani  oglądamy świat
     Do góry nogami tak od lat
     Słońcem opętani  oglądamy świat
     Do góry nogami tak od lat

A ty co? Z tobą coś nie tak
Czy ci przyjacielu wyobraźni brak
W taki dzień możesz w niebie być
Tańczyć z nią na plaży do utraty sił

     Słońcem opętani  oglądamy świat
     Do góry nogami tak od lat
     Słońcem opętani  oglądamy świat
     Do góry nogami tak od lat

Słowa, słowa, słowa

   E    A       Dsus2  E
Wstaję rano - słyszę słowa
Chore serce - pęka głowa
Mówią ludzie takie rzeczy
Sypią w oczy - tony śmieci

  C                      Dsus2         C         
  Nikt nie wierzy już w nic i nie ufa nikt
                     Dsus2          G
  Wszystko straciło sens - pora już iść

    G          D                e
     Aby już mieć na wszystko czas
                 C               G
     Polecieć śmiało w stronę gwiazd
             D            e
     Aby naprawdę zacząć żyć
                  C         H
     W ogrodzie młode wino pić do dna

Rani radio - moją dusze
Krwawi ekran - odejść musisz

  Nikt nie wierzy już w nic i nie ufa już nikt
  Wszystko straciło sens - pora już iść

     Aby już mieć na wszystko czas
     Polecieć śmiało w stronę gwiazd
     Aby naprawdę zacząć żyć
                  C         G
     W ogrodzie młode wino pić

     Aby już mieć na wszystko czas
     Polecieć śmiało w stronę gwiazd
     Aby naprawdę zacząć żyć
     W ogrodzie młode wino pić do dna

  Nikt nie wierzy już w nic i nie ufa nikt
  Wszystko straciło sens - pora już iść

  Nikt nie wierzy już w nic i nie ufa nikt  |
  Wszystko straciło sens - pora już iść     | x4

Sztuka latania

wstawka 1, bas
|--------------------------------------------------|
|----------------------------------------3-3--1----|
|--1---1-1-1------------------------------------4--|
|--------------2---2-2-2---4---4-4-4---------------|

wstawka 2, bas
|--------------------------------------------------|
|-----------------------------pauza----------------|
|----1---------------------------------------------|
|--------2-2-2-4-----------------------------------|

|--------------------------------------------------|
|----1------------------------pauza----------------|
|--------------1-----------------------------------|
|--------4-4-4-------------------------------------|

zwrotka i refren, bas
|-------------------------------------|
|-------------------------------------|
|--1-1-1-1-1-1-1-1--------------------|
|-------------------2-2-2-2-2-2-2-2---|

|-------------------------------------|
|-------------------------------------|
|-----------------------3---4---------|
|--4-4-4-4-4-4-4-4--4-4---4---4-4-4---|



**wstawka 1 |x4

**zwrotka |x8
 Prosisz mnie znowu, który to już twój list,
 by ci odpisać, jeśli tylko bym mógł.
 Jakie postępy poczyniłem na dziś
 w sztuce latania najtrudniejszej ze sztuk.
 Co rano windą wjeżdżam prawie na dach.
 Jest tu w osiedlu taki najwyższy blok.
 Codziennie myślę patrząc w niebo, na świat.
 Co będzie, kiedy wreszcie zrobię ten krok?

**refren |x4
    Ostatni krzyk, łabędzia nuta
    i dalej nic w teatrze lalek.
    Ogólnie mówiąc Lady sfruwaj,
    poza tym wszystko doskonale.

**wstawka 1 |x4

**zwrotka |x4
 Wczoraj skoczyłem miałem skrzydła jak ptak
 raz jeden w życiu każdy chyba to czuł.
 Ktoś nagle krzyknął tak to każdy by chciał!
 Coś pochwyciło i ściągnęło mnie w dół

**refren |x4
    Ostatni krzyk, łabędzia nuta
    i dalej nic w teatrze lalek.
    Ogólnie mówiąc Lady sfruwaj,
    poza tym wszystko doskonale.

**wstawka 2 |x2

**zwrotka |x8 - solo na gitarze

**refren |x4
    Ostatni krzyk, łabędzia nuta
    i dalej nic w teatrze lalek.
    Ogólnie mówiąc Lady sfruwaj,
    poza tym wszystko doskonale.

**refren |x2

Tacy sami

Samotna i zła, jakbyś z planety była zimnej              d
Tak długo to trwa, że nikt nigdy nie znał ciebie innej
Daleka jak sen, wciąż nie dostrzegasz spraw i ludzi
A gdzieś czeka ten, który kiedyś wreszcie cię obudzi     B C
Tak dobrze cię znam, chyba nawet lepiej niż ty siebie
Jestem taki sam, wciąż widzę setki plam na niebie
Jak klatka ze szkła, nic nie pozwala nam się słyszeć

     Tacy sami, a ściana między nami        d B F C
     Tacy sami                              d B F C

I nie mów mi nic, że czasem takie życie się opłaca
Sama dobrze wiesz, że codzień tracisz coś, co już nie wraca
Samotność to pies, co kśsa raz bez uprzedzenia

     Tacy sami, a ściana między nami
     Tacy sami

Taka wyspa

Na tej naszej wyspie                  e a C G
Tak naprawdę fajnie jest
Sami dobrzy ludzie
Możesz robić to co chcesz
Nie ma nigdy wojen 
Każdy swój buduje dom
Nigdy nikt nie płacze
Zdrowe dzieci rodzą się

Czy chcesz mieszkać na wyspie tej?    e C G D
Czy chcesz gwiazdy poszukać swej?
Czy chcesz nago po plaży biec?
Czy wiesz gdzie taka wyspa jest?

Zawsze świeci słońce
Bardzo wolno płynie czas
Kolorowe ptaki przelatują obok nas
Jeśli masz marzenia 
Wszystkie spełni dobry Bóg
Nigdzie się nie śpieszysz
Nie ma przecież żadnych dróg

Czy...

Tańcz, głupia tańcz

 a    F       G    a         F       G
U Maksyma w Gdyni znow cie widzial ktos
Sypal zielonymi mahoniowy gosc
Boney'm zagralo, kelner zgial sie w pol
Potem odjechalo zlote BMW

  C             G           a          F
Tancz glupia tancz swoim zyciem sie baw
Wprost na spotkanie ognia lec
Tancz glupia tancz wielki bal sobie spraw
C               G           a
To wszystko co dzis mozesz miec

   a    F     G        a      F       G
Sama tego chcialas, pewnie cos byl wart
Zaplacony cialem kolorowy slajd

  a      F       G      a     F       G
Czasem tak dla checy, lubie patrzec jak
Coraz blizej swiecy ruda krazy cma.

To co mam

D A           h           G
Przestałem wierzyć już, ból i piach, piach w oczy 
Dzień za dniem, tak się bałem, że
W tym świecie nie ma jej, że miniemy się jak 
Psy we mgle, na planecie tej.

     To co mam, to co mam świętego,    
     Tego mi nie zabierze nikt.
     Tobie nic, Tobie nic do tego, 
     Jestem tu jeśli chcesz się bić.

Hipnotyzuje mnie, jej oczy jak radar 
Prowadzą mnie, magia mieszka w niej.
Ostatniej szansy port, małe światło 
Na tunelu dnie, mój najsłodszy grzech.

     To co mam, to co mam świętego,    
     Tego mi nie zabierze nikt.
     Tobie nic, Tobie nic do tego, 
     Jestem tu jeśli chcesz się bić.

To tylko rock'n'roll

Co ty masz w sobie        d F
Co w sobie masz           C G
Moja muzyka
Która mnie dobrze znasz
Moja muzyka
Co o mnie wszyskto wiesz
Mój narkotyku
Który mnie kiedyś zjesz

Królowie gitar
Firmament zgasłych gwiazd
Wielki show business
I mnóstwo małych kłamst
Listy przebojów
I paru mądrych w tle
Tłum redaktorów
Mruczących słodko, że:

     To jest tylko rock'n roll    B C
     Najprostrzy rytm
     Coś w dur i mol
     I więcej nic
     I więcej, więcej nic    C d

Co ty masz....
... kiedyś zjesz

     To jest tylko rock'n roll
     Najprostrzy rytm
     Coś w dur i mol
     I więcej nic
     I więcej, więcej nic

Wciąż bardziej obcy

Są dni, kiedy mówię dość                 e C D
Żyje chyba sobie sam na złość
Wciąż gram, śpiewam jem i śpię
Tak naprawdę jednak nie ma mnie

   Wciąż jestem obcy,                    e hCD
   Zupełnie obcy tu niby wróg            e h C D 
   Wciąż jestem obcy,
   Wciąż bardziej obcy wam i sobie sam

Ktoś znów, wczoraj mówił mi 
Trzeba przecież kochać coś, by żyć
Mieć gdzieś, jakiś własny kąt
Choćby o te dziesięć godzin stąd
 
   Wciąż ...

Wędrówka

Są krainy cudne              a C D
Gdzie wszystko można mieć
Nic tam nie jest trudne
Nie trzeba nawet chcieć

Można tam do woli
Bez pracy jeść i pić
Albo jeśli wolisz
O dyrdymałach śnić

        Czemu nas tam nie ma              C G d a
        Gdzie za darmo wszystko dają
        Czemu was tam nie ma
        Gdzie się wszystkie sny spełniają

        Czemu nas tam nie ma
        Nad płynącą miodem rzeką
        Czemu was tam nie ma
        Czy to może za daleko

Są krainy takie
Gdzie nie pobrudzisz rąk
Świeże bułki z makiem
Na drzewach rosną w krąg

Z nieba wciąż spadają
Gołąbki wprost na stół
Dobre wróżki dbają
Byś lepiej wciąż się czuł

        Czemu nas tam nie ma...

Wierny jak pies

E C      G               A
   Całe życie szukam szczęścia
Bez miłości nie chcę żyć
Z każdym biciem mego serca
Nowa zaplątuję nić

Twoje ciało jest jak ogień
Pulsujący czuję rytm
Gdy dotykam Cię nieśmiało
Chciałbym wiedzieć to co Ty

      G                 H
     Powiedz, naprawdę powiedz mi
                     e
     Czy zimnym mam być jak głaz
             A        C                  D
     Jak kamienny mur, co nie czuje już nic
                              E
     Czy wierny mam być jak pies

Korowody chorych myśli
Osaczają mnie jak cierń
Może kiedyś mi się przyśni
Ciągle czekam na ten sen

     Powiedz, naprawdę powiedz mi
     Czy zimnym mam być jak głaz
     Jak kamienny mur, co nie czuje już nic
     Czy uciec mam gdzieś jak pies

     Powiedz, naprawdę powiedz mi            |
     Czy zimnym mam być jak głaz             |
     Jak kamienny mur, co nie czuje już nic  | x2


tabulatura Wstęp
Bas gra funkcje: e  C  G  A

gitara
--------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------
----7--9------------------7--6--7--9--------------------------------------
--9-------7----------7--9-------------------------------------------------
------------10--7---------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------

Zwrotka
--------------------------------------------------------------------------
-------p-------p-------p-------5--5---x-x-x-x--3--3--x-x-x-x--5--5--x-x-x-
-9---9-\-7---9-\-7---9-\-7-----5--5---x-x-x-x--4--4--x-x-x-x--6--6--x-x-x-
-9---9-\-7---9-\-7---9-\-7-----5--5---x-x-x-x--5--5--x-x-x-x--7--7--x-x-x-
-7-----------------------7-----3--3---x-x-x-x--5--5--x-x-x-x--7--7--x-x-x-
-----------------------------------------------3--3-----------5--5--------

Refren:
    G   h   e   A   C   D

Solo                                            x2
--------------------------------------------------------------------------
----10--12--13--12----10--------------10--12--13--12----10----------------
-12----------------12-----9--------12----------------12-------------------
--------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------


---sl---------------------------------------------------------------------
-12-\-10--8--10----10--9--------------------------------------------------
-----------------------------------------------------------------------sl-
--------------------------11--9---------------h--p----------------9-7--\9-
--------------------------------12--11--12--11-12-11--9--7----7-9---------
--------------------------------------------------------------------------

        sl                                         itd
---------\12---10--7---bend---7---bend---7--------------------------------
-sl---8---------------10\(12)-----10\(12)--10-9---9-10-12-13---12-10-8-12-
-\-9----------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------

Vademecum skauta

h e D A h e D A
Nie pamiętam do kiedy, tak mnie nagle pokochał świat,     
Wyciągając wciąż z biedy, całą masą bezcennych rad.
Ciągle ktoś mnie poucza z różnych ambon i różnych stron.
Stale w uszach mi buczy, jednostajny piskliwy ton.
 
Szanuj czas i pieniądz, zęby myj zbieraj złom,
Dobry bądź dla zwierząt, one też kochać ciebie chcą,
Noś garnitur w niedzielę, nie rwij jabłek z nie swoich drzew,
Bądź pokorny jak ciele, wygrasz więcej, gdy myślisz mniej.
 
Szanuj czas...
 
h e D A h e D A  
Nie ma dnia bez nauki od rana, nie ma szansy ucieczki na out
Trzeba łykać to masło maślane, pokojowo jak skaut.
 
Ciągle gdzieś tam się biedzą, zawsze chętni by pianę bić,
Tacy co lepiej wiedzą, jak wypada poprawnie żyć.
 
Szanuj czas...
 
Nie ma dnia...
 
D A h D A h  

Zabić strach

C               a               e                F G
Wóz który czeka już, czarny jest
Z podłogi zmyli kurz, czarną krew.

 d              C                      G
A Ty leżysz sobie jak ścięta róża 
bledsza od poduszki na której śpisz.

Słyszę jak z ust do ust, krąży szept
Ktoś do pokoju wniósł, czarny bez.

Czuje jak drętwieją koniuszki palców
które właśnie dziś mogły pieścić mnie.


F              G                C            F* 
    Ci którzy maja dość - idą spać 
    F             G              a                 F*
    nie każdy prawo ma rano wstać.

Z całkiem niewinnych chmur, spada deszcz
Harley'i długi sznur, chrom i czerń.

Przeciąg nagle zadarł, Twoja sukienkę
Biała skora ud, podnieciła mnie.

    Co trzeba robić by zabić strach
    ta chwila czasem za długo trwa
    Ci którzy maja dość - idą spać
    nie każdy prawo ma rano wstać.

Zamki na piasku

  a   F   G      E          F
Jestes idolem wielbi cie tlum
Gdzie sie pojawisz slychac
Zdumionych glosow szum
W porannej prasie widzisz
Codziennie swoja twarz
Z moznymi tego swiata
O wielkie stawki grasz

  a   F     G       E           F
Zamki na piasku, gdy pelno w szkle
Poranna witaj zmiano,to zycie twe

Idziesz ulica, usmiechasz sie
Skonstruowales bombe
Skondensowana smierc
Znasz date i godzine
Gdy swiat sie zacznie bac
Policja wszystkich krajow
Rysopis twoj chce znac

Tasma kreci sie, ty stoisz przy niej
Jestes pionkiem w grze
Kolkiem w maszynie
Zyjesz w zamkach posrod chmor
Na ich wiezach
Nie chcac wiedziec ani czyc
Dokad zmierzasz

Wstep, zwrotka i refren.    
Wszystko gra sie tak samo, tylko w refrenie wchodzi druga gitara
  h          G          A           fis         G
---------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------
-------4-4-----------------------------------------------------------
--2-2-------------5-5---------7-7---------4-4--------5-5--------5-4--
-------------3-3--------5-5---------2-2---------3-3-----------3------


przejscie 1
                                        kilka razy
----------------------------------------0---------------------------------
-------------------------------------------------2--2----2-----3--3----3--
---------------------7---------6----6------------2--2----2-----4--4----4--
-------9-----------7---7---------7---------------4--4----4-----5--5----5--
-----9---9------5--------------------------------4--4----4-----5--5----5--
-7-----------------------------------------------2--2----2-----3--3----3--



przejscie 2    
                                   kilka razy
----------------------------0-----------------------------------0----
-------------------------0--------------------------------------0----
----------------------2-------------------------------7---------6----
----------------------------------------9----------7------------7----
-------0--2--------------------------9----------5---------------0----
-2--3---------2--3----------------7----------------------------------


Po przejsciu 2 gra sie jeszcze raz refren 
(nie pamietam, ale chyba bez zwrotki).
W ostatnim refrenie gitara gra szybko tzw.: połfunkcjami, 
czyli łapiemy akordy tylko na dwoch strunach. 
Na zakonczenie sama gitara gra przejscie 1.

Zawsze tam gdzie ty

wstęp x2
 C                   a                       G          h  p    h p
-0-------------------0---sl---h--p-----------3---3--3--8-10-8--3-5-3------
-1---1--1--3--1--0---1--3\5--3--5--3---------3---3--3--8-10-8--3-5-3---3-5
-0---0--0--0--0--0---2---------------5--4----4---4--4----------------5----
-2---2--2--2--2--2---2--------------------5--5---5--5---------------------
-3---3--3------------0----------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------

zwrotka
C                 a                G
--------------------------------------------------------------------------
-----1------1-------1------1--------1-------1-------1---------1-----------
---0------0-------0------0--------0-------0-------0---------0-------------
-------------------------------------------------------0--3---------------
-3------3-------0------0--------------------------------------------------
--------------------------------3-------3------3--------------------------

Refren
F                      G                C                    a
-1---1--1--1---------3---3--3--3-----------------------------0------------
-1---1--1--1-----1---3---3--3--3-------------1--1--1-----1---1--3--1--0--1
-2---2--2--2--x--2---4---4--4--4--x----------0--0--0--x--0---2--2--2--2--2
-3---3--3--3--x--3---5---5--5--5--x----------2--2--2--x--2---2--2--2--2--2
-3---3--3--3--x--3---5---5--5--5--x--0-2-3---3--3--3--x------0--------0---
-1---1--1--1---------3---3--3--3------------------------------------------

solo
------3------------------------3------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------
-4--5------4--5---2------4--5---------4--5---5----------------------------
--------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------


Zamienię każdy oddech w niespokojny wiatr,             C a G
by zabrał mnie z powrotem, tam gdzie masz swój świat.
Poskładam wszystkie rzeczy w jeden ciepły krzyk,
żebym znalazł cię aż tam, gdzie pochowałaś sny.

  Już teraz wiem, że dni są tylko po to,      F G
  by do ciebie wracać każdą nocą złotą.       C a
  Nie znam słów, co mają jakiś większy sens,  F G
  jeśli tylko jedno, jedno tylko wiem.        C a
  Być tam, zawsze tam gdzie ty.               F G

Nie pytaj mnie o jutro, to za tysiąc lat.
Płyniemy białą łódką w niezbadany czas.
Poskładam nasze rzeczy w jeden ciepły krzyk,
by już nie uciekły nam, by wysuszyły łzy.

  Już teraz wiem, że dni są tylko po to,
  by do ciebie wracać każdą nocą złotą.
  Nie znam słów, co mają jakiś większy sens,
  jeśli tylko jedno, jedno tylko wiem.
  Być tam, zawsze tam gdzie ty...

wstęp x2

  Już teraz wiem, że dni są tylko po to,
  by do ciebie wracać każdą nocą złotą.
  Nie znam słów, co mają jakiś większy sens,
  jeśli tylko jedno, jedno tylko wiem.
  Być tam, zawsze tam gdzie ty.
  Budzić się i chodzić spać we własnym niebie.
  Być tam, zawsze tam gdzie ty.
  Żegnać się co świt i wracać znów do ciebie.
  Być tam, zawsze tam gdzie ty.
  Budzić się i chodzić spać we własnym niebie.
  Być tam, zawsze tam gdzie ty.

solo

Zawsze tam gdzie ty...

Znów pada deszcz

Wstęp grany na basie. 
Funkcje: F G B C

Gitara 1
------------------------------8-------------------------------------------
----6--5--6---6-----6--5--6----------6--5--6---6-----6--5--6--------------
--5---------5-----5---------5------5---------5-----5---------5------------
--------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------

Gitara 2    Zwrotka
--------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------
----------------0--3--------3---------0-----------------------------------
------3-------0-----------3---3-----2---2---------------------------------
----3---3---------------1---------3---------------------------------------
--1---------3-------------------------------------------------------------

Jedna z gitar gra cały czas:
 Bend   bend
-5\(6)-5-(6)--5--
-----------------
-----------------
-----------------
-----------------
-----------------
Pada deszcz- tak już było wczoraj          F G B C
'znowu Ty' - to są Twoje słowa
W moich snach- nic się nie zmieniło
Dzień jak dzień- tak już przecież było

D        h          G       A            D
Nie chcę wiedzieć jak i co  po co mówić to nie to
    H             G           A
Nie umiałem kochać wprost  Znowu zakpił los

Ref.:     B       C              F          A
    Jeszcze wczoraj chciałem zmienić w sobie coś
    B    C      F    A
    I odlecieć byle gdzie   oooo
      B      C        F        A
    Jeszcze wczoraj mogłem być daleko stąd
      B     C        D(*)
    Dzisiaj znowu pada deszcz


D(*) w tym miejscu gra się:

------------------------
------------------------
------------------------
-------h--3---p---------
-5-5--3-5----5-3---3-5--
-----------------5------


Solo                                         sl
------------------------------8-------------------------------------------
---6--5--6---6------6--5--6---------6--5--6---6-----6--5--6---------------
-5---------5------5---------5-----5---------5-----5----------\7--5--------
--------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------
                        h         h       h      h
-----------------------------8--8-10--------------------------------------
---6--5--6---6-----6--5--6-----------8---8-10-----------------------------
-5---------5-----5---------5------------------7---7-9---------------------
------------------------------------------------------5--5-7--3--2--5-7---
--------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------

Wołasz mnie - słyszę swoje imię
Płynę więc - przecież wszystko płynie
Mówisz że - nic się nie zmieniło
Tak już jest - tak już przecież było

Nie chcę wiedzieć jak i co...

Zostawcie Titanica

Ja wierze oni tancza wciaz     D fis
Oni zyja swoim zyciem          G
I doplyna tam gdzie chca       A
I wierze w ich podwodny swiat  fis
A orkiestra, ktora grała       G
Do tej chwili gra              A

Piekna aktorka mierzy kolie swa           h G A 
Kelner sie potknal, wpada twarza w tort   h G A

Nie prawda, ze juz ich nie ma
Oni plyna tylko wolniej
Tak jak wolno plyna sny
I nie prawda nie znajdziecie ich
Tyle mil przeplyneli
Tyle przetanczyli dni

Mlody milioner dzis zakochal sie
Bal juz sie zaczal, wszyscy tancza wiec

Nie przerywajcie tego...                  A

Ref. Zostawcie Titanica, nie wyciagajcie go   D A h G D A h G 
Tam ciagle gra muzyka i oni tancza wciaz      

Piekna aktorka mruzy oko i                h G a
Mlody milioner puka do jej drzwi          h G A

Pozwolcie im snic...

Ref. Zostawcie...
...a oni w tancu snia

Niazatapialnie spia, nieosiogalnie spia     h G h G
Nieosiagalny, niezatapialny sen             h G h D

Ref. /x2
otwórz do druku

Wysmarowane przez Tomka Pietrzkowskiego